W indywidualizowaniu umysłu i ciała wiodącym wrażeniem staje się rozróżnienie na ja i na świat poza ja. Jednak nawet to ja, jako byt jednostkowy, z poczuciem własnej odrębności okazuje się nie do końca spójne i harmonijne, niefortunnie prowokując wewnętrzny chaos , która z czasem ulega pogłębieniu w wyniku kompleksowej konfrontacji z wielopoziomowym i częściowo antagonistycznym poza ja. Ja wchodzi w świat mechanicznych i naturalnych rozróżnień i odrębności bytowych oraz podziałów na moje – twoje – ich, bliskie – dalekie, znane – nieznane, przyjazne – groźne. Jest to odwieczny proces na płaszczyźnie zarówno wewnętrznej jak i zewnętrznej. Dwukierunkowe migracje świadomości w próbie zrozumienia samego siebie i jednocześnie w odrębności wobec wszechświata oraz jednoczesnym połączeniu się, swoistego rezonansu, poprzez odczytanie i odnalezienie się w nim. Ja rozpoczyna percepcyjną grę mentalno – emocjonalną z wyobrażeniami, iluzjami, asocjacjami, pojęciami, ideami, zjawiskami przefiltrowując je przez swoje możliwości poznawcze, integrując się z nimi, by w końcu uznać je za własne, budując indywidualne światy, klatka po klatce, aż do w miarę spójnego obrazu całości – światopoglądu, z którym finalnie się identyfikuje. W twórczym procesie kreowania własnej tożsamości , obija się niczym niewidomy o ściany refleksów umownej rzeczywistości, szukając w niej logiki. Wkracza najczęściej w okrutne odmęty swoich ograniczeń i wpojonej mu niemocy. Bowiem za odważne gesty indywidualizacji oraz narodzin geniuszu czyli kontaktu z wyższym ja, grozi niejednokrotnie odizolowanie i samotność. Kara staje się strażnikiem przeciętności i życia w otumanieniu. Etykietuje siebie popadając w stereotypy spłycające i upraszczające odbiór rzeczywistości. Staje się niewolnikiem własnych ograniczeń. Otaczający nas świat i my sami to różnorodna emanacja nie tylko materia/cielesność twarda ale również sfera duchowa, która dotyka głębszego poziomu rzeczywistości nieoczywistej, wykraczającej poza naszą fizjologiczną percepcję. Wszyscy posiadamy ciało fizyczne spełniające funkcję nosiciela duszy oraz substancjalna część duszy? wyższego ja, należącego do większego kompleksu świadomościowego. Wszechświat stanowi układ całościowy, dlatego każda zmiana w jego zapisie energetyczno-informacyjnym wpływa na zmiany wibracji oraz programów Ziemi, co w konsekwencji ma wpływ również na nasze organizmy. Dochodzi wówczas do dezaktualizacji pewnej grupy programów. Proces ten ma ścisły związek z nieustannym rozwojem różnych form życia na różnych poziomach istnienia. Każda organiczna istota posiada podstawowe wzorce służące przetrwaniu biologicznemu. Są one zamontowane w ciałach fizycznych w postaci energetycznych czipów. Spełniają m.in. rolę pewnego rodzaju przetrwalników, które można utożsamiać z trzonem ego. Manifestują się poprzez instynkt samozachowawczy. Również   etologia wiąże instynkt życia z zachowaniami wrodzonymi, które w pewnym obszarze ewoluują wraz ze zmianami środowiska zewnętrznego, jednak w swej istocie pozostają niezmienne, ponieważ ich głównym celem jest utrzymanie ciągłości bytu zarówno jednostki jak i gatunku. Każdy zdrowy osobnik jest nosicielem nakazu przetrwania czyli tzw. odziedziczonego mechanizmu włączającego się pod wpływem bodźców zewnętrznych. Na bazie podstawowego wzorca powstają następne, budując całą sieć programów służących utrzymaniu ciągłości życia biologicznego, jednocześnie przekazując zapisy na poziomie subtelnym. Część tej struktury fizyczno-energetyczno-informacyjnej zostaje przetransferowana przez rodziców na dzieci a te kontynuują cykl. Możemy więc wyodrębnić dwa podstawowe zbiory danych: 1.dziedziczny po przodkach: fizjologiczny/geny, energetyczny oraz informacyjny rodu 2. indywidualną  sygnaturę energetyczno-informacyjną jako wyodrębnioną z całości wielowymiarowej lecz jednocześnie z nią połączoną. Ten złożony plik można nazwać metryką konkretnej jednostki od momentu jej wyodrębnienia. Na metryczny zapis składają się wszystkie przeżyte doświadczenia ( interakcje, zdobyta wiedza intelektualna, umiejętności, talenty, uczucia, emocje, wzorce zachowań, doznania mistyczne i cielesne itp. ) Dowolny zapis metryczny może zostać aktywowany w każdej chwili. Oznacza to, że założenia czasu liniowego zostają skasowane, tracą swoją logikę i przyczynowość. Z jakiś enigmatycznych powodów zostaliśmy uwięzieni w przepływie czasu liniowego, gdzie przeniknięcie ludzkim rozumem bezczasu staje się czymś zupełnie abstrakcyjnym, wykraczającym poza naszą możliwość percepcji. Termin program ,wydaje się w tym aspekcie całkowicie uzasadniony, bowiem inżynierowie tego wymiaru a więc i wszystkich organizmów z rozmysłem zaprogramowali życie wg własnego zamysłu. Wynikiem ich manipulacji są instynkty tak głęboko zakorzenione w ludzkiej psychice, w istocie bytu każdej organicznej istoty, że zostały uznane za przynależne jej a wręcz naturalne. Przekazywane są na poziomie biologicznym w pamięci komórek oraz zapisów informacji w postaci energetycznej. Sczytujemy je na poziomie odruchów bezwarunkowych, mimowolnych i niewyuczonych wręcz mechanicznie, zazwyczaj bez udziału świadomości i racjonalnej analizy. Do każdego zachowania instynktownego, można przypisać rozróżniane jakościowo emocje. Stany emocjonalne wprowadzają człowieka tak głęboko w strefę cienia i dezinformacji, że przez naukę konwencjonalną niektóre z nich traktowane są jako czynniki motywacyjne. System neurologiczny zwierząt w tym człowieka po ustąpieniu bodźca destruktywnego reaguje uczuciem ulgi lub nawet euforycznym szczęściem. Ciągle więc jesteśmy eksponowani na  wpływy środowiskowe, kreujące stan życia w nieskończonej sinusoidzie. Częstokroć emocje utożsamiamy z uczuciami wyższymi, gdzie de facto etiologia tych pierwszych wynika z naszych deficytów. Z pewnością procesy emocjonalne silnie na nas oddziałują. Nasz umysł wartościuje stany emocjonalne na pożądane i niepożądane. Emocje pozytywne aktywują się, kiedy osiągamy zamierzony cel natomiast negatywne przy braku realizacji celu. Występuje więc ciągłe wahanie , które staje się ,naturalnym wzorem naszego życia.

Krzysztof Brzostowski

red. Eliza Blixen